Studenckie

Kolega oddaje rysunek po raz n-ty, prof. znowu mówi że jest źle.
Kolega:
- To niech mi pan powie, co tu jest źle? Czego tu brakuje?
Prof.:
- Tutaj, panie, brakuje zdrowego rozsądku!

 


dr P.:
- Jak myślicie czemu para wodna tak dobrze nadaje się do odtłuszczania powierzchni?
Student:
- Bo jest gorąca??
dr P.:
- Pana dziewczyna pewnie tez jest gorąca… i co z tego?


- (…) no i jak on wynalazł to krzyknął “ewrieka”, tak jak inny sławny Rosjanin Archimedes…


- Teraz zajmiemy się kolejnym zagadnieniem…
Chwila przerwy + rzut oka na salę:
- Proszę obudzić kolegę bo to ważne i nie chciałbym żeby to przegapił.


- No i chłopaki jest tak: jeśli firma dba o reputacje to wyniki prób wytrzymałościowych, na przykład ze statycznej próby rozciągania, zaniża w specyfikacjach produktu bo wtedy ma pewien zapas i może spać spokojnie. Jeśli ktoś takie wyniki zawyży to śpi… ale ma sraczkę.


- Sens stosowania tu równania dwukwadratowego jest mniej więcej taki jak zamontowania baterii laserów do zwalczania komarów w tej sali.


Do studenta nie radzącego sobie przy tablicy:
- To zna pan jakieś asymptoty!?!
- Kiedyś znałem…
- I co, nie dzwonią, nie piszą?


- Jeśli patrzą państwo na przepis, na pewno zwróciliście uwagę, że wydaje się on być na poziomie legislacyjnym instrukcji obsługi do pralki automatycznej.


Student ma problem z odmierzeniem małej ilości substancji, pyta o pipetę na co dr L.:
- Widać, że nigdy Pan flaszki na 20stu nie rozdzielał…


Profesorowi nudzi się powoli wykład i schodzi na kwestie pomocy materialnej państwa dla obywateli. Pada pytanie:
- Ile teraz tak średnio zarabia student?
Głos z sali:
- Jakieś 700-800 zł na miesiąc.
Prof.:
- No… to tyle co niezły koniaczek!


W czasie wykładu, omawiając granice prawo- i lewostronne:
- Z granicami to jest jak z dziewczynami, zanim cokolwiek zaczniesz robić, to dobrze się im przyjrzyj.


- Dzień dobry panie profesorze.
- To bardzo dobrze….


+ Dać programiście wskaźniki to jak dać małpie karabin maszynowy…


Udowodniwszy jakieś okropnie trudne twierdzenie:
+ Dobrze, to teraz dla rozluźnienia atmosfery powinienem opowiedzieć jakiś dowcip… Tylko że ja chyba nie znam dowcipu, który mógłbym publicznie opowiedzieć…


Student posłużył jako “rekwizyt” przy czymś, po czym zapytał:
- A dostanę piątkę?
- Pewnie! Ma pan wydać? Bo nie wziąłem drobnych.


Egzamin na wydziale radiotechniki. Profesor siedzi i stuka palcami w blat, studenci piszą coś w skupieniu i tylko jeden coś nie kuma. Nagle dwóch studentów zerwało się, podbiegło, wzięło wpisy i wyszło, Potem jeszcze kilku i potem cała reszta. Na koniec został tylko biedny niekumaty. Profesor mówi do niego: chodź pan, wpiszę dwóję...
- ale dlaczego ? nie sprawdził Pan mojej pracy, a innym Pan powpisywał od ręki.
- Panie kolego. Wystukiwałem w blat morsem "kto chce piątkę niech podchodzi ... kto chce czwórkę niech podchodzi..."


Student poszedł do profesora i zdaje... Że nic nie umiał i profesor nie wiedział jaka ocenę mu dać, bo niższej już nie było to wpisał temu gostkowi do indexu "Osioł", student tak się patrzy i mówi:
- No dobrze panie prefesorze, podpis już jest a gdzie ocena?


Student poszedł zdawać egzamin, ale niewiele umiał. W końcu zniecierpliwiony profesor zadał pytanie:
- Ile żarówek jest w tym pokoju?
- 10
- odpowiedział po chwili zdezorientowany student.
- Niestety, 11 - powiedział profesor wyciągając żarówkę z kieszeni i wpisał do indeksu bańkę.
Student poszedł zdawać drugi raz. Gdy padło pytanie o żarówki, po chwili zastanowienia odpowiedział:
- 11. Na co profesor:
- Ja nie mam w kieszeni żarówki.
- Ale ja mam, panie profesorze...


Dwie panienki lekkich obyczajów starają się o pracę w domu publicznym. Właścicielka urządziła egzamin wstępny. Po chwili jedna z wychodzi z saliegzaminacyjnej.
- No i jak ci poszło? - Oblałam z ustnego.


Gość poszedł na egzamin, niewiele powiedział, dostał 2. Wychodzi z kumplem do ubikacji i tam zaczyna wyzywać:
- A ten ku*** pie****, a ten popie***** jak on mnie mógł tak upier**lić... Nagle otwierają się drzwi kabiny, wychodzi z nich profesor:
- A bo żeś chu** nic nie umiał!


Pewien profesor mówi do studentów:
- Proszę zadawać pytania. Nie ma głupich pytań, są tylko głupie odpowiedzi. Na to jeden ze studentów:
- Co się stanie jeśli stane obiema nogami na szynach tramwajowych, a rękoma chwycę się przewodu trakcji. Czy pojadę jak tramwaj?


Przed restauracją, opodal bramy universytetu, stoją dwie prostytutki i czekają na klientów. Z bramy universytetu wychodzi studentka i wyciągnąwszy papierosa, pyta:
- Koleżanki, czy macie ognia? Panienki bez słów przypaliły jej papierosa, po czym komentują:
- Słyszałaś?!
- No! Raz przespała się z jakimś studencikiem i już "koleżanka"!


Pewien profesor oblewał zawsze tych co nie chodzili na wykłady. Wchodzi jeden student, profesor mówi, że go nie widział na wykładach i stawia mu pałę, ale sprytny student powiedział, że na wykłady chodził, tyle że zawszesiedział za filarem. Dostał 3. Kilku następnych studentów powiedziało to samo, dostając 3. W końcu jednak profesor się zdenerwował i na drzwiach wywiesił: "Wszystkie filary są już zajęte"


Dwóch studentów biologii rozmawia po egzaminie.
- I co napisałeś na to pytanie "Po co jest zgrubienie na końcu członka"?
- Napisałem, że po to by sprawić większą przyjemność dziewczynie...
- To ja pewnie mam źle...
- A co napisałeś?
- Żeby się ręka nie ześlizgiwała...


Na egzamin z logiki studentka przyszła bardzo wydekoltowana i w mini. Myślała,że pójdzie jej jak z płatka. Weszła do sali, profesor zadał jej kolejno trzy pytania, na które nie znała oczywiście odpowiedzi. Wdzięczyła się za to strasznie,więc w końcu zdenerwowany profesor wpisał jej dwóję i wywalił za drzwi. Na korytarzu kumple od razu pytają jak poszło. Ona na to:
- Ten alfons wpisał mi dwóję !
Profesor usłyszał to przez uchylone drzwi, wybiegł na korytarz i poprosił ją o indeks. Przepisał ocenę na trzy i powiedział:
- Może i ja jestem alfons, ale o swoje kurwy dbam !


- Co powinien wiedzieć student?
- Wszystko!
- Co powinien wiedzieć asystent?
- Prawie to wszystko, co student.
- A adiunkt?
- W jakiej książce jest to, co powinien wiedzieć student.
- Docent?
- Gdzie jest ta książka.
- A co powinien wiedzieć profesor?
- Gdzie jest docent...


Studenci wybrali się na egzamin. Czekają pod drzwiami sali, nudziło im się wiec zaczęli się bawić indeksami. Tak jak to się kiedyś grało monetami w podstawówce - czyj indeks zatrzyma się bliżej ściany. Tylko że jednemu to nie wyszło zbyt dobrze, bo zamiast w ścianę trafił indeksem pod drzwi, i do sali w której siedział egzaminator. Przeraził się okrutnie, ale za chwile indeks wyleciał z powrotem. Otwiera, patrzy, a tu ocena z egzaminu: 4.0 Ucieszył się, no więc koledzy postanowili wrzucać dalej. Kolejny dostał 3.5, następny 3.0. W tym momencie zaczęli się zastanawiać... Kolejna ocena wydawała się dosyć jednoznaczna (2.5 nie wchodziło w grę). Wreszcie jeden postanowił zaryzykować. Wrzuca indeks... Czeka... Nagle otwierają się drzwi, staje w nich egzaminator:
- Piątka za odwagę!


Roztargniony profesor pyta swoja sekretarkę:
- Czy była pani wczoraj w teatrze?
- Nie, panie profesorze, wieczór spędziłam w łóżku...
- Tak, tak. No i co? Dużo było ludzi?


Rektor uczelni do pracowników wydziału fizyki:
- Dlaczego wasz wydział ciągle pożera tyle pieniędzy z budżetu na te swoje przyrządy i laboratoria ? Czy choć raz nie możecie, tak jak dział matematyki, kupić sobie papier, ołówki i kosze na śmiecie albo tak jak wydział filozofii papier i ołówki ?


Egzamin z prawa konstytucyjnego. Po serii rutynowych pytań egzaminujący profesor postanawia sprawdzić tzw. wiedzę ogolną studentki:
- Proszę wymienić wszystkich wicemarszałków Sejmu RP.
- ... (cisza)
- Proszę się zastanowić.
- ...
- A o wicemarszałku Lepperze pani nie słyszała ?!
- ...
- Nie mam słów... A może o prezydencie Kwaśniewskim też pani nie słyszała ?!
- ...
- A skąd pani w ogóle pochodzi, proszę pani ?!
- Z Koscierzyny.
Profesor wstał zza biurka, podszedł do okna i zamyślił się:
- A może rzucić to wszystko w diabły i też pojechać do Kościerzyny ?


Po roku studiów przyjeżdża do domu studentka i od progu woła:
- Mamo, mam chłopaka!
- Świetnie córeczko, a gdzie studiuje?
- Ależ mamo, on ma dopiero dwa miesiące!


Studenta zaczepia trzech oprychów uzbrojonych w noże. Żądają pieniędzy. Napadnięty, nie tracąc głowy, mówi:
- Lepiej uważajcie, znam judo, karate, kung fu...
Gdy wystraszeni napastnicy zniknęli w ciemnościach, dodaje:
- ...i jeszcze parę innych japońskich słów...


Podczas zajęć laboratoryjnych studentka pyta pana profesora:
- Panie profesorze, a dlaczego transformator buczy?
Pan profesor, po zastanowieniu, odpowiada:
- Jakby pani miała 50 okresów na sekundę to też by pani buczała!


Redaktor gazety pyta się profesora, docenta i studenta: ile czasu trzeba żeby opanować język chiński?
- Pięć lat - odpowiada profesor.
- Myślę, że trzy lata przy intensywnym uczeniu się - mówi docent.
- A na kiedy potrzeba? - pyta student.


Nauczycielka matematyki wchodzi wściekła do klasy (prawie same chłopy) i krzyczy:
- No zobaczymy jak was tu wszystkich pod tablicą przelecę... (pod nosem) pały postawie z góry na dół.


Wchodzi student na egzamin do profesora. Otwiera walizkę, wyciąga trzy flaszki wódki, stawia na stole. Wyciąga indeks i mówi:
- Proszę TRZY pokwitować.
A profesor na to:
- Dwie biorę.


Politechnika. Egzamin z fizyki. Profesor, który wstał lewą nogą, zaczyna pytać pierwszego delikwenta.
- Jedzie pan autobusem i jest straszliwie gorąco. Co pan zrobi?
- Otworzę okno.
- Bardzo dobrze - mówi profesor - A teraz proszę wyliczyć jakie zmiany w aerodynamice autobusu zajdą po otwarciu okna?
- ??
- Dziękuję panu. Dwója. Następny proszę!
Wchodzi drugi student. Dostaje to samo pytanie, ten sam stopień i wychodzi. Po godzinie wynik meczu profesor vs studenci brzmi 9 : 0. Jako dziesiąta wchodzi śliczna studentka. Profesor pyta:
- Jedzie pani autobusem i jest straszliwie gorąco. Co pani robi?
- Zdejmuję bluzkę. - odpowiada studentka.
- Pani mnie nie zrozumiała. Jest naprawdę bardzo gorąco.
- To jeszcze zdejmuję spódnicę.
- Ale żar jest nie do zniesienia - dalej utrudnia profesor.
- To zdejmuję stanik.
Profesor aż oniemiał z wrażenia, a studentka mówi:
- Panie profesorze mogę jeszcze zdjąć majtki, ale nawet jakby mnie
mieli przelecieć wszyscy faceci w autobusie, to okna nie otworzę!


Idzie ulicą student fizyki, zatrzymuje go staruszka i pyta:
- Przepraszam chłopcze, czy dworzec PKP to w tym kierunku?
- Kierunek dobry - odpowiada student.
A kiedy staruszka odeszła dodaje:
- Kierunek dobry, ale zwrot przeciwny.


Na seminarium wykładowca mówi do studentów:
- Kto uważa, że jest głupi niech wstanie!
Po chwili wstaje jeden ze studentów. Wykładowca na to:
- Czemu uważasz, że jesteś głupi?
- Wcale tak nie uważam... ale stoi pan tak sam i zrobiło mi się pana żal!


6:30, student odsypia ciężką imprezę. Nagle ze snu budzi go telefon.
- Klinika?
- Nie, pomyłka. - odpowiada zaspany student.
Po trzech minutach znowu dzwoni telefon.
- Klinika?
- Nie, pomyłka! - odpowiada jeszcze raz.
Po następnych trzech minutach znowu telefon.
- Klinika?
- Do jasnej cholery, ile mam razy mam tłumaczyć, że nie! - krzyczy wściekły.
- Rysiu, a może jednak walniemy z rana jednego klinika.


Na egzaminie. Po kilku zadanych pytaniach profesor mówi do studenta:
- Leje pan wodę.
- Panie profesorze, cóż zrobić, skoro temat jak rzeka...


Początek roku akademickiego. Student postanawia, że tym razem solennie będzie przygotowywał się do zajęć, uczył systematycznie itd. Ale intuicja podpowiada mu:
- Stary, daj spokój. Wystarczy jak zaczniesz w okolicy świąt, spokojnie do sesji wszystkiego się nauczysz.
Student tak też zrobił. Nadeszły święta. Student po wigilijnej kolacji postanowił trochę się pouczyć, a intuicja podpowiada mu:
- Przestań, przecież są święta. Jak zajrzysz do książek dwa tygodnie przed sesją, to spoko, na pewno zakujesz.
Już trzy dni przed sesją, gorączka egzaminacyjna w pełni, student sięga po podręczniki, a intuicja na to:
- Co ty? Niczego się nie nauczysz przez dwa dni. Wejdziesz na egzamin i na pewno zdasz, jak ci podejdą pytania.
Dzień egzaminu. Student przepuszcza kolejne osoby, jak mu każe intuicja. W końcu intuicja podpowiada mu:
- Wejdź teraz!
Student wszedł, wyciąga rękę po pytania, intuicja mówi:
- Nie te, weź następne.
Student wziął, otworzył i mówi:
- O, kurcze...
A intuicja na to:
- O, ja pierniczę...

- Czym się różni student od kury?
- Kura znosi tylko jajka, a student musi znieść wszystko...

Student budzi się rano po ognistej imprezie. Przeciąga się i podchodzi do lustra. Wytęża wzrok i po chwili rozróżnia czerwony nos i podkrążone oczy. Przygląda się bliżej i dostrzega sznureczek, który wystaje mu z kącika ust. Pada na kolana i zaczyna się modlić: Panie Boże oby to była torebka od herbaty!

W stołówce w kolejce po zupę rozmawiają dwaj studenci:
- Masz jakieś wieści z domu?
- Niestety. Ani złotówki.

Pewien student umarł i poszedł do piekła. Diabeł przywitał go i spytał jakie piekło wybiera: normalne czy studenckie? Ten wybrał normalne. Gdy się tam znalazł okazało się, że imprezy trwają tam do rana, są panienki, alkohol leje się strugami, ale z rana przybywa diabeł i wbija każdemu gwóźdź w tyłek... i tak codziennie. Wobec tego student zdecydował się na przeniesienie do piekła studenckiego. Tam również całonocne imprezy itd, ale rano nie pojawia się już diabeł. Tak mija kilka miesięcy, aż pewnego dnia przychodzi diabeł z koszem gwoźdźi. Student zaskoczony pyta:
- Co jest?!
- Sesja student, sesja!

Zatrzymuje policjant studenta, legitymuje go, otwiera dowód i czyta:
- Widzę, że nie pracujemy.
- Nie pracujemy - potwierdza student.
- Opieprzamy się... - mówi dalej policjant.
- Ano, opieprzamy się - potwierdza student.
- O! Studiujemy... - rzecze policjant.
- Nieeee, tylko ja studiuję. - odpowiada student.

O czwartej nad ranem u profesora dzwoni telefon.
Profesor odbiera i slyszy:
- Śpisz?
- Śpie, odpowiada zaspany profesor.
- A my sie kurwa jeszcze uczymy!

Ranek w akademiku. Student pierwszego roku mówi:
- Chodźmy na zajęcia, bo się spóźnimy!
Student drugiego roku na to:
- E, pośpijmy jeszcze...
Student trzeciego roku:
- Może skoczmy na piwo?
Student czwartego roku:
- Może od razu na wódkę?
Jako, że nie mogli się dogadać, udali się do studenta piątego roku, by ich rozsądził. Ten zarządził:
- Rzućmy monetą. Jak wypadnie orzeł, pijemy wódkę. Jak reszka - idziemy na piwo. Jak stanie na kancie - śpimy dalej. Jak zawiśnie w powietrzu - idziemy na zajęcia.

Studentom warszawskich uczelni polecono nauczyć się na pamięć książki telefonicznej, a potem zbadano ich reakcje na to polecenie, i tak:
Studenci uniwerku zapytali: "Po jaka cholerę?"
Studenci politechniki zaczęli robić ściągi, a studenci Akademii Medycznej zapytali tylko, na kiedy.

Egzamin z filozofii.
Profesor do studenta:
- Proszę obejść stół dookoła.
Student wykonuje polecenie. Profesor:
- Proszę indeks, dwója!
Następny student • podobnie.
Profesor do kolejnego:
- Proszę obejść stół dookoła.
Student:
- A w którą stronę?
Profesor:
- Pan zaliczył.

Egzamin
- Omów państwo Ostrogotów
- Nie wiem...
- Dobrze, to omów państwo Wizygotów
- Też nie wiem
- Pytanie ratunkowe?
- Jeśli można...
- Porównaj państwo Ostrogotów z państwem Wizygotów..

Egzamin z układów elektronicznych:
Wykładowca:
- Co pan potrzebuje, aby zbudować ten układ?
Student:
- Dwóch dni?
Wykładowca:
- To niech pan przyjdzie za dwa dni...

Student poderwal panienke na dyskotece, wyrwal do domu, rozbiera.
Wszystko szlo dobrze ale raptem zaskoczony widokiem pyta:
- Ile ty masz lat ?
- Trzynascie.
- No to dalej, jazda, ubieraj sie i zmykaj do domu !
Na to nie zrazona malolata odpowiada:
- A cos ty taki przesadny ?

Na egzaminie z historii egzaminator pyta studenta :
-Kto to byl Perykles ?
-Rzezbiarz grecki...
-Dziekuje ,a pan ? - pyta drugiego studenta.
-Rzezbiarz grecki.
Egzaminator podrywa sie nagle z krzesla,wybiega na korytarz i pyta pierwszego
studenta z brzegu:
-Niech mi pan powie,kto to byl Perykles.
-Polityk grecki,V wiek....
Facet z ulga :
- Bogu dzieki,a juz mylalem, ze zwariowalem.

Profesor zwraca się do studenta:
-Dlaczego pan się tak denerwuje?
Obawia się pan moich pytań?
-Nie panie profesorze.
Swoich odpowiedzi.

Profesor zwraca sie do studentów tymi słowy:
"Proszę państwa.
Kiedy przyjdziecie do mnie na egzamin, to proszę dokładnie dobierać słowa w swojej
wypowiedzi.
Gdy w zeszłym roku zapytałem pewną studentkę o budowę prącia ona zasmucona odpowiedziała:
"Panie Profesorze:
Wszystko inne umiem bardzo dobrze, ale prącie niestety tylko liznęłam......"

Dziekan jednego z amerykańskich uniwersytetów wzywa do siebie studenta i
mówi:
- Wczoraj znajdowałeś się na terenie żeńskiej bursy. Według regulaminu
naszego uniwersytetu musisz zaplacić 10 dolarów kary. Jeśli znów ci się to
przytrafi, następnym razem zapłacisz 15 dolarów, a za trzecim razem -
dwadzieścia.
- Panie profesorze, cenię sobie pański czas. Porozmawiajmy rzeczowo: ile
kosztuje abonament na cały semestr?

Cztery studentki zdają egzamin, nic nie umieją więc profesor proponuje im zamiast egzaminu zagadki.
-Ma to pani między nogami, jesli dołoży pani 2 litery powstanie kwiat. Jaki to kwiat?
Studentka mysli, poddaje sie
-Krokus!Wchodzi druga studentka:
-Ma to pani miedzy nogami, dodajemy 3 litery, jaki powstanie kwiat?
Ta tez nie wie
-Szparagus!
Wchodzi trzecia studentka:
-Ma to pani miedzy nogami, jaki powstanie kwiat po dodaniu 4 liter?
Studentka tez oczywiście nie wie.
-Dziurawiec!
Czwarta studentka wchodzi i pyta:
-Czy ja mogę zadac panu pytanie?
profesor zgadza sie:
-Ma to pan miedzy nogami, jak dodamy 2 litery powstanie naczynie na te kwiaty?
Profesor myśli i nie zna odpowiedzi.
-FLAKON!

Rozmawiają dwaj studenci:
- Jak mam napisać rodzicom, że znów oblałem egzaminy?
- Napisz:... - odpowiada drugi. - "Już po egzaminach, u mnie nic nowego!".

W parku, na ławce leży książka. Widzi ją student prawa. Zaczyna czytać:
- Eee tam. Żadnych opisów morderstw, popełnianych przestępstw... To nie dla mnie.
Widzi ją student matematyki:
- Eee tam. Żadnych wzorów, zadań algebraicznych... To nie dla mnie.
Podnosi ją student medycyny:
- O! "Pan Tadeusz"! Nie wiem co to jest, ale mogę nauczyć się na pamięć

Pewien czarnoskóry student nie mówiący za bardzo po polsku chciał się dostać
z akademika na dworzec centralny, wiec uczynni koledzy napisali mu karteczkę
którą miał pokazywać w autobusie do którego go "zapakowali".
W autobusie ludzie czytali podsuwaną im przez studenta karteczkę i wybuchali
śmiechem.
A oto treść karteczki: "Wypchnijcie bambusa na centralnym"

Napis wydrapany na ławce w auli jednego z wydziałów AR w Lublinie
"do przerwy zostało 30 minut"
"20 minut"
"10 minut"
"5 minut"
"3 minuty"
"2 minuty"
"1 minuta"
"kur*a, nie zrobił głupi ku*as przerwy"

Wydział Marketingu i Zarządzania UW. Na lektorat angielskiego (grupa dla średnio zaawansowanych) wchodzi dwóch spóźnionych studentów :
- Sit down, - mówi nauczyciel
Jeden z chłopaków pyta drugiego :
- Ty co on powiedział ?
- Siadaj idioto.

Profesor pyta studenta gdzie znajduje się serce.
- W klatce piersiowej - odpowiada student.
- Niezbyt dokładnie - komentuje profesor - w osierdziu.
Na to student:
- Gdyby mnie zapytano gdzie jest pan profesor, to co mam odpowiedzieć?
Na sali czy w koszuli? I zdał

Pewna studentka medycyny miała egzamin z budowy ciała człowieka i poszczególnych organów. Do nauki spasował jej tylko jeden temat i cała noc uczyła sie o budowie członka męskiego. Rano poszła na egzamin, i wykładowca sie pyta:
- Co pani umie ??
A ona na to:
- Chuja umie

Wchodzi do tramwaju kontroler i mówi do grupy studentów.
- Bileciki proszę.
- Odwal się pan!
Kontroler bezsilny idzie do starszego pana i mówi:
- Bileciki proszę!
- Nie słyszał pan co koledzy powiedzieli?!

Student zoologii nie był przygotowany do egzaminu. Dowiedział się jednak, że profesor robił kiedyś doktorat na temat dżdżownic, wie o nich wszystko i często o to pyta. Student nauczył się więc wszystkiego o dżdżownicach. Na egzaminie profesor zapytał jednak:
- Co pan wie o słoniach?
- O...o słoniach? No więc słoń, to dziwne zwierzę. Jego trąba przypomina dżdżownicę. A dżdżownica...

Wchodzi młody junak do żeńskiego akademika:
- A ty do kogo młody człowieku - pyta portierka.
- A kogo by mi pani poleciła?

Spotyka na randce student i studentka...
Po jakimś czasie studentka mówi:
-Wybacz ale na pierwszej randce nie daje
A student:
-to chociaż weź!

Na ćwiczeniach z angielskiego asystentka usiłuje dowiedzieć się od studenta jak po angielsku jest zamrażarka (freezer). Student nie wie, więc pani asystent go naprowadza:
- A wiesz, jak jest prowadzić samochód?
- "Drive" - odpowiada student.
- No właśnie, a jak jest kierowca samochodu?
- "Driver"
- Świetnie, a wiesz jak jest zamrażać?
- Tak: "to freez"
- No to jak będzie zamrażarka?
- Freez-driver! - odpowiada zadowolony z siebie student.

Na egzaminie ustnym z fizyki student napisał wzór. Profesor pyta go:
- Skąd pan wziął ten wzór?
- Z głowy! - odpowiada student.
- Panie... - mówi profesor - ... gdybym miał taką głowę, to bym na niej spodnie nosił!

W trakcie egzaminu jeden ze studentów poprosił o otwarcie okna (upał).
Profesor stwiedził:
- "Okno można otworzyć, orłów tu nie ma, nie wyfruną" (właśnie złapał kilku na ściąganiu).
Po egzaminie, gdy już wszyscy wychodzili, ten sam student spytał:
- "Ooo!?, pan Profesor tez drzwiami?"

Profesor biologii mówi do studentów:
- Zaraz pokażę państwu żabę. Będzie ona tematem dzisiejszego wykładu.
Zaczyna szukać w teczce. Po chwili wyciąga z niej bułkę z kiełbasa.
- A wydawało mi się - mówi zdziwiony - ze śniadanie już jadłem...

Liczniki
 
Odsłony
Wizyty
Użytkownicy

music player
.


Kliknij aby wstrząsnąć stroną ;)
><


Reklama
 
cbox
 

Pozycjonowanie
 
Katalog War To
Katalog stron internetowychPomocnik webowy
Katalog stronkatalog stron
Katalog Ciekawych Stron - Zapraszamy!
 
Katalog Stron qlName
Katalog Stron SEO
Katalog stron internetowych
Programy Partnrskie
 
Formularz pobierania wersji demo programu Opiekun Dziecka
 
Dzisiaj stronę odwiedziło już 6 odwiedzający (18 wejścia) tutaj!
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=